"Kompetentne Przedszkolaki" Punkt Przedszkolny w Ryszkowej Woli



Działania styczeń/luty 2013

Od początku roku gubi kartek wiele, czarne w dni powszednie, czerwone w niedziele.
Mieszkają w nim miesiące, tygodnie i dnie, o co dziś was pytam? Kto odgadł i wie?


Poznaniem kalendarza zajęliśmy się po powrocie z ferii świątecznych. Nauczyliśmy się dni tygodnia po kolei, zapoznając się z wierszem J. Brzechwy „Tydzień”. Dzieci projektowały swoje kalendarze według pomysłu. Uczyliśmy się nazw miesięcy i umiemy je wymienić, chociaż nie wszystkie i nie po kolei. Ale cóż się dziwić, jest ich przecież aż dwanaście, a my jesteśmy jeszcze mali :). Robiliśmy też próby jasełek, które przed świętami wystawialiśmy dla rodziców i całej szkoły, bo dowiedzieliśmy się, że babcie i dziadkowie też chcieliby zobaczyć zdolności aktorskie swoich wnuków. Spełniliśmy oczekiwania naszych gości i przyłączając się do uczniów szkoły, wystawiliśmy nasze jasełka dla wszystkich seniorów w wiejskiej świetlicy. Dzień seniora zorganizowany został przez wójta gminy Wiązownica – pana Mariana Ryznara oraz dyrektora szkoły – pana Andrzeja Makarskiego.

Obserwując przyrodę o tej porze roku mówiliśmy o zabawach na śniegu, czyli lepieniu bałwana, zjeżdżaniu na sankach, rzucaniu się śnieżkami i jeździe na łyżwach. Mówiliśmy, że przy wszystkich tych zabawach należy pamiętać o bezpieczeństwie. Poznaliśmy przygody dziesięciu bałwanków, których ubywało przez ciekawość i nieostrożność. Przy tej okazji próbowaliśmy liczyć w tył od 10 do 1. Trzeba przyznać, że całkiem dobrze nam szło.

Z niecierpliwością czekaliśmy na zabawę karnawałową i liczyliśmy, ile dni jeszcze zostało. Nadszedł wreszcie wyczekiwany dzień zabawy. Do przedszkola przyszliśmy trochę później, by wspólnie ze starszymi koleżankami i kolegami bawić się i tańczyć. Do sali zeszliśmy barwnym korowodem przebierańców, by rozpocząć zabawę. Dzieci były przebrane w przeróżne stroje. Były wróżki, księżniczki, dzwoneczki, batmany, spidermany, kowboje, ninje, a także kot i niedźwiedź. Rodzice przygotowali nam pyszny poczęstunek. Były wspaniałe kolorowe kanapki, ciasteczka (te najbardziej cieszyły dzieci), soki i owoce. Zabawa była bardzo udana. Zakończyła się o godz. 17, a my zmęczeni i wyczerpani wróciliśmy do domu. Następna będzie dopiero za rok. Szkoda. O nas jednak poczytacie już za dwa miesiące. Do następnego „poczytania” :)

Elżbieta Onyszko

najnowsze działania

 


Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego