"Kompetentne Przedszkolaki" Punkt Przedszkolny w Siennowie nr 2


Działania wrzesień/październik 2013


Nowy rok szkolny rozpoczęło czternaścioro przedszkolaków, a w miesiącu kolejnym było nas już piętnaście. Grupa liczy ośmioro starszaków, jednego średniaka a pozostali to maluchy.

Sala przedszkolna od wakacji została przeniesiona na parter, ustawienie mebli nieco się zmieniło, dzieci odniosły się z entuzjazmem i zaciekawieniem, choć te najstarsze chowają w sercu maleńki żal: „szkoda, tam było fajnie, mogliśmy wyjść na korytarz z pojazdami…” .

Kiedy dzieci poznały siebie nawzajem, swoje imiona, zapoznały się z salą i szkołą, przyszedł czas na ustalenie wspólnych zasad współżycia w grupie, które przez cały rok będą mobilizować dzieci do zgodnej pracy i zabawy, do szanowania siebie i dorosłych.

Ciepła jesień zaprosiła dzieci do piaskownicy oraz na huśtawki, zjeżdżalnie i wspinaczki po trzepaku przyszkolnym, zaś kolorowa zaprosiła dzieci do zbierania liści, żołędzi, kasztanów, do spacerów i podglądania oraz słuchania przyrody. Było więc brykanie w liściach, zbieranie, suszenie, tworzenie bukietów, odbijanie, obrysowywanie, dmuchanie, wydawanie nimi dźwięków, rozróżnianie kolorówi kształtów, poznawanie nazw drzew.

Następnie zajęliśmy się tematem „Owoce i warzywa”. Zaproszeni eksperci, czyli mama Igorka, Dominika i Emilki, nauczyły dzieci wiele czynności kulinarnych, począwszy od krojenia owoców do sałatki , poprzez kiszenie kapusty, wykonanie surówki, a skończywszy na pieczeniu rogalików. Wycieczka do miejscowej hurtowni owoców i warzyw zakończyła się otrzymaniem pełnego kosza smakołyków, które po powrocie dzieci poddały czynnościom badawczym – ważyły w rękach i na wadze szalkowej, mierzyły, oglądały przez lupę. Nieznanymi okazały się granat i kaki. Granat ma pyszne pestki, które po przekrojeniu owocu wytrzepuje się uderzeniem tępą stroną noża, zaś żółtopomarańczowe kaki obiera się ze skórki jak jabłko i kroi na kawałki. Wszystko udało nam się znakomicie, było pyszniutkie, każdy rodzic zjadł sałatkę owocową albo na miejscu lub też porcje zostały zabrane przez dzieci do domu. Surówka nie cieszyła się już takim powodzeniem, choć entuzjastów krojenia nie zabrakło. Niektórzy zmagali się ze smakiem papryki, cebuli lub pomidora, niektórzy jedli ze smakiem, rodzice zaś chwalili umiejętności dzieci i zapał.

Kiszenie kapusty było dalszym ciągiem kuchennych poczynań, szatkownica tańczyła w dłoniach przedszkolaków, potem tarka z marchewką, na koniec przyprawy i kapusta czeka do dziś na moment zjedzenia. Zobaczymy, jakie będą miny dzieci, kiedy rozpoczniemy jej degustację.

Kiedy przyszła pora, aby zająć się wypiekami, w chustkach na głowach, w kolorowych fartuszkach mali przedszkolacy zamienili się w artystów od pieczenia rogalików. Cóż z tego, że były krzywe, z niektórych uciekała wisienka lub z powodu długiego wałkowania i ściskania ciasta, wyszły chudziutkie jak księżyc w nowiu. I tak były najpiękniejsze i najsmaczniejsze na świecie, nie trzeba było nikogo zachęcać do jedzenia, znikały z talerzy, chrupiące i błyszczące ze słodką zrumienioną kruszonką.

Mamy jeszcze wiele pomysłów realizacji tematu „Owoce i warzywa”. Będziemy bawić się, śpiewać, badać, próbować, uczyć się… my, mali badacze mniejszych i większych rzeczy.

Renata Dziurzyńska

najnowsze działania

 


Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego